Jogurtowa masakra

A było to tak: wracamy z zakupów, mama ładuje żarcie do lodówki, a Fri grzebie w jednej z siatek. Bardzo spokojna jest, więc mama się cieszy i dalej zajmuje zakupami. Jakby bąbla nie było. Aż tu nagle: Mama powinna wiedzieć, że Fri spokojna = będą kłopoty! Bąbel dorwał jeden z jogurtów, na nieszczęście wybrał jagodowy, [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.